Wpływ kryzysu kontenerowego na dochody grupy Maersk

Wpływ kryzysu kontenerowego na dochody aliansu Maersk

Zeszłe miesiące to nadzwyczaj ciężka sytuacja w branży spedycji morskiej. Opłaty za fracht cały czas spadają, i póki co nic nie wskazuje na to, aby sytuacja mogłaby ulec znaczącej poprawie. Na to, że tak to teraz wygląda złożyło się kilka przyczyn. W pierwszej kolejności znacznie spowolniła gospodarka w Chinach, a poza tym na oceanach jest aktualnie naprawdę duża nadpodaż jednostek, co także ma duży wpływ na tak wyczerpującą wojnę cenową. Budowa teraz wodowanych jednostek miała swój początek przed kilku laty, kiedy na rynku była zupełnie inna sytuacja. Największa liczba oddawanych statków zbiegła się z początkowym etapem światowego kryzysu, i okazało się nagle, że wiele z nich zwyczajnie nic nie ma do roboty. Oczywiście tego typu sytuacja nie jest bez wpływu na całościową kondycję firm z branży transportowej. Spora ich część dużo mniej zarabia, a niektórzy armatorzy mają wręcz pewne straty. Wszystko to narzuca podejmowanie odpowiednich działań w celu ograniczenia kosztów, firmy poszukują tu rozmaitych sposobów na to, żeby mimo bieżącego kryzysu funkcjonować na należytym poziomie.

Wpływ kryzysu kontenerowego na zyski grupy MaerskKryzys dotknął też nawet liderów z tej branży, co świetnie zobaczyć można na przykładzie jednego z liderów czyli firmy Maersk Group. W ciągu bieżącego kwartału bieżącego roku miała ona jedynie niewiele ponad dwieście milionów dolarów zysków, co jest bardzo mało w porównaniu z rokiem poprzednim, kiedy było to 1,6 miliarda. Spadek przychodów miał miejsce w większości spółek giganta z Danii, oprócz Damco, Maersk Drilling i Maersk Tankers. W przypadku Maersk Transport spory wpływ na rentowność tej właśnie spółki miała niski poziom cen ropy, co przyczyniło się do dużego popytu na nią. Za to największy kontenerowy przewoźnik, czyli Maersk Line miał w obecnym kwartale tylko 37 milionów zysku. Przed rokiem było to aż 714 milionów, więc różnica jest naprawdę bardzo duża. Jak jednak niedawno powiedział Nils S. Andersen, który jest prezesem Maersk Group, armator jest dość zadowolony z uzyskanych w tym roku wyników. Pomimo ciężkiej sytuacji uzyskano zysk na poziomie ponad 200 milionów dolarów, zwłaszcza cieszy obrona przez Maersk Line pierwszego miejsca między firm z tej branży.
.